poniedziałek, 26 czerwca 2017

25 - brzuszkowe problemy PEG

właśnie zmagamy się z brzuszkowymi problemami.....
wszystkie mamy takie problemy miewają i my też...tylko, że trochę inne....

kto czyta na bieżąco naszego bloga ten wie, że już nie raz mieliśmy problemy z PEGiem- przeciekający PEG, wizyta na OIOMie i wypis na własne życzenie, z powodu braku rezultatu...


a teraz jest nieco gorzej i nieco poważniej...

Dawid już od kilku dni dawał znać, ze coś jest nie tak...klepał się po brzusiu....myślałam, ze po prostu z powodu upałów PEG mu przeszkadza, że go swędzi czy coś takiego...podejrzewałam też ból brzucha....

a w zeszłą sobotę jak   zabierałam się za wymianę gazika to zauważyłam na nim niepokojącą brązowo-krwistą maż
.
wystraszyłam się i to bardzo...i stwierdziliśmy, że będziemy obserwować co dalej....
a dalej to samo..maż wyciekała z brzusia cały dzień....a jak pojawiła się w strzykawce to stwierdziłam, że już najwyższy czas zadzwonić na pogotowie i dowiedzieć, się czy to nie jest coś poważnego.

Podjęto decyzję, że wyślą do nas karetkę...karetka przyjechała, pojechaliśmy do szpitala.
Trzeba  przyznać, że Dawid to mega dzielniak..mega !!
w karetce i w szpitalu większość czasu śmiał się :D mój kochany robaczek:)

szybkie usg, badanie krwi i stwierdzenie, że wszystko ok...

- "no ale jak to tak? mamy żyć tak po prostu z taką krwistą mazią wychodzącą z brzusia, nie przepisze nam pan nic na to? to musi przecież coś być, nic się nie bierze z niczego"?!!

-" trzeba obserwować, może to być początek czegoś np. niedrożności jelit" -stwierdził lekarz i poszedł

a my czekaliśmy na karetkę powrotną i koło północy szczęśliwi, że razem wróciliśmy do domu z naszym dzielniakiem.

Niedziela- kontrolna wizyta w szpitalu na badania.
Cieszyliśmy się, że mogliśmy to skonsultować z naszym lekarzem.
Dawid co prawda zestresowany- drugi dzień pod rząd wizyta w szpitalu- tym razem przynajmniej już nie karetką, a na spokojnie samochodem.

Wyniki badań znów ok, ale tym razem lekarz mówi, że to może być wrzód na brzusiu i w razie czego będzie trzeba wykonać gastroskopię.....
i  że musimy obserwować  i płukać brzusio solą fizjologiczną i pozbywać się tego świństwa z brzusia.


w niedzielę Dawidek był bardzo słaby, marniutki....
a dziś już lepiej się czuje, choć rano był tak blady,że aż się przeraziłam....

dzisiejsze objawy i dzisiejsza  smsowa diagnoza ( musimy przyznać, że nasz lekarz jest świetny i zawsze możemy na nim polegać ) lekarza to: krwawienie z przełyku.

jeśli nie ustąpi to czeka nas hospitalizacja, gastroskopia i leczenie....

oby ustało!!!!!

czekamy i obserwujemy


32- dziękujemy za Wasz 1 % ! :)

Kochani! Dziękujemy Wam z całego serca za przekazanie 1 % dla naszego Dawidka. Jesteśmy wzruszeni, że losy naszego syna nie są Wam obojęt...